Zawarcie umowy z dużą firmą

https://zsf24.eu/

Dla właściciela małej firmy zawarcie umowy z gigantyczną korporacją jest ekscytujące, onieśmielające i przerażające. Ale możliwości są na wyciągnięcie ręki. Duże firmy wszelkiego rodzaju są spragnione zwinnego myślenia i nowych produktów tworzonych przez przedsiębiorców. Pierwszym wyzwaniem jest nawiązanie kontaktu z kimś w dużej firmie, kto jest zainteresowany Twoją ofertą. Czasami zajmuje to tygodnie, ale od czasu do czasu duża firma Cię znajduje. Tak stało się z firmą Roundhouse Products z siedzibą w Santa Monica, która projektuje opatentowane systemy przechowywania płyt CD dla siebie i innych. Sześć lat temu Roundhouse podpisał lukratywną umowę licencyjną i projektową z gigantem artykułów biurowych Avery Dennison. (W 2000 roku firma sprzedała firmę Targus). Jon Williamson, starszy menedżer ds. nowych produktów w Avery, powiedział, że był w trakcie projektowania systemu przechowywania płyt CD, kiedy natknął się na produkty Roundhouse i powiedział: „To jest to”. „Wnoszą świeżość, której nie zawsze mogę doświadczyć w większej firmie” – powiedział Williamson. „Nieustannie fascynuje mnie ich inteligencja i szybkość, z jaką potrafią wprowadzić produkt na rynek”. Współpraca, która zakończyła się w 1997 roku, przyniosła korzyści obu firmom. W okresie rozwoju Roundhouse korzystała z ogromnej siły dystrybucji detalicznej Avery, podczas gdy Avery wykorzystywała talenty projektowe Roundhouse i szybkość w realizacji nowych pomysłów. Żadna z firm nie ujawniła dokładnych szczegółów finansowych umowy, ale obie stwierdziły, że była ona korzystna dla wszystkich zaangażowanych. „Kiedy Avery się do nas zgłosiło, mieliśmy dobrą, silną pozycję patentową i coś ekscytującego do zaoferowania” – powiedział Howard Sherman, dyrektor generalny Roundhouse. Sprzedaż Roundhouse była tak wysoka, że ​​nie potrzebowali już pomocy Avery. Sherman dołączył do Roundhouse, aby wnieść trochę doświadczenia w zarządzaniu do założycieli, którzy mają bogate doświadczenie w projektowaniu, ale niewielkie doświadczenie finansowe. Roundhouse została założona w 1989 roku jako firma konsultingowa w zakresie projektowania. „Dwóch facetów z Art Center w Pasadenie w zasadzie wynalazło i opatentowało system przechowywania płyt CD” – powiedział Sherman. Opatentowany przez firmę system „Roladisc” eliminuje potrzebę stosowania nieporęcznych plastikowych pudełek, przechowując płyty CD w plastikowych koszulkach. Klienci są wręcz zachęcani do odsyłania plastikowych pudełek do Roundhouse w celu recyklingu. Roundhouse nawiązał również znaczącą współpracę biznesową z oddziałem Sony, aby opracować kolejną linię niestandardowych produktów do przechowywania płyt CD. „Nie przejmowaliśmy się ich rozmiarem” – powiedział Carl Walter, starszy wiceprezes ds. operacyjnych Sony Signatures w San Francisco. „Dla nas ważne było to, że uważaliśmy ich za bardzo kreatywnych. Mieli bardzo innowacyjny produkt, który nam się spodobał”. Ta umowa joint venture obejmowała linię pudełek do przechowywania płyt CD z wizerunkami znanych artystów, takich jak Neil Diamond, Santana, Kiss, Janis Joplin i Bob Dylan. Sherman z Roundhouse powiedział, że jednym z wyzwań w kontaktach z dużą firmą jest nieudawanie zbytniego niepokoju lub naiwności, nawet jeśli bardzo zależy nam na transakcji. „Byliśmy bardzo podekscytowani, kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się z Avery” – powiedział. „Ale wszyscy musieliśmy zachować kamienną twarz”. Dodał, że kolejnym dużym wyzwaniem jest wyczucie czasu. Ludzie pracujący w dużych firmach często nie mogą uwierzyć, jak szybko mała firma może coś zmienić. Chociaż list intencyjny został sporządzony w ciągu kilku dni, podpisanie formalnej umowy z Avery zajęło dziesięć miesięcy. Cierpliwość i wytrwałość są ważne, powiedział Sherman. „Trzeba też być wytrwałym i elastycznym, gdy w korporacji zmieniają się gracze”, radził Sherman. On i pozostali założyciele pozostali w Targus po przejęciu.

Wprowadzenie nowych produktów z medialną ofensywą

https://zsf24.eu/

Avi Sivan, były izraelski komandos i kaskader, nadaje nowe znaczenie określeniu „media blitz”. Dzięki agresywnemu i kosztownemu połączeniu reklam w czasopismach, infomercjałów i listów reklamowych, Sivan stworzył maszynę marketingową dla swoich produktów do pielęgnacji ciała sprzedawanych pod marką „IGIA”. Jego firma nazywa się Tactica International. „Jego jednoczesna promocja multimedialna jest nietypowa” – powiedział John Kogler, założyciel Jordan Whitney Inc., firmy monitorującej branżę infomercjałów wartą ponad miliard dolarów. „Myślę, że jest wyjątkowa”. Firma Koglera z Tustin w Kalifornii publikuje kilka reportaży telewizyjnych i newsletterów z bezpośrednią reakcją. Jesienią 1997 roku system depilacji IGIA znalazł się w pierwszej dziesiątce listy piętnastu najlepszych reklam z bezpośrednią reakcją Jordana Whitneya. Preparat do usuwania niedoskonałości IGIA zajął jedenaste miejsce na tej samej liście. Kogler powiedział, że Sivan wykorzystuje fakt, że branża infomercjalna „stała się znacznie bardziej zależna od handlu detalicznego w sprzedaży różnorodnych produktów konsumenckich”. Wielu konsumentów, którzy niechętnie podają numery swoich kart kredytowych przez telefon, może chcieć produktu, który widzieli w telewizji, ale wolą kupić go w sklepie. „Produkt, który trafia do sklepów dzięki telewizji, sprzedaje się w sklepach od sześciu do dziesięciu razy więcej niż w telewizji” – wyjaśnił Kogler. Chociaż intensywne kampanie marketingowe Tactica International Inc. napędzają sprzedaż, stwarzają również problemy z obsługą klienta, w tym opóźnienia w dostawach i powolne zwroty pieniędzy. Pewnego Bożego Narodzenia firma z siedzibą na Manhattanie miała duże opóźnienia w dostawach, co skłoniło konsumentów do złożenia setek skarg. ivan powiedział, że każda skarga została rozpatrzona, a każdy, komu opóźniono dostawę „Active Air Advanced Beauty System”, otrzymał w ramach przeprosin krem ​​do twarzy o wartości 20 dolarów. „Postrzegaliśmy to jako dobry problem” – powiedział Sivan. „Mieliśmy mnóstwo zamówień na ten produkt”. Sivan, przedsiębiorczy i energiczny przedsiębiorca, powiedział, że nauczył się marketingu produktów do pielęgnacji ciała dla kobiet, pracując dla EPI Products USA, nieszczęsnej firmy z Santa Monica, która osiągnęła sprzedaż na poziomie 200 milionów dolarów, zanim ogłosiła upadłość w 1990 roku w wyniku pozwów sądowych i innych problemów prawnych. Epilady, produkt do depilacji wynaleziony w kibucu w Izraelu, był znany z bolesnego usuwania włosów, ale mimo to sprzedawał się w tysiącach egzemplarzy. Po pracy dla EPI Products i obserwowaniu jej rozwoju, prosperity i upadku, Sivan powiedział: „Wiedziałem, że to ogromna szansa, ponieważ rynek produktów do depilacji jest ogromny”. Zdeterminowany, by uczyć się na błędach Epilady, Sivan znalazł brytyjskiego wynalazcę, który opracował mniej bolesną metodę wyrywania włosów pęsetą. System do depilacji IGIA kosztuje 120 dolarów. „To ogromny sukces w domach towarowych” – powiedziała Orly Zoran, która współpracowała z Sivanem w EPI Products i zajmuje się sprzedażą i marketingiem produktów IGIA. Zoran, który specjalizuje się we wprowadzaniu na rynek i marketingu nowych produktów konsumenckich, powiedział, że tysiące reklam w magazynach kosmetycznych i ogromne budżety telewizyjne sprawiły, że produkt do depilacji Sivana stał się hitem. Sprzedaż również gwałtownie wzrosła po tym, jak Sivan wydał ponad 2 miliony dolarów na efektowne reklamy umieszczane w miesięcznych zestawieniach domu towarowego. Prywatna firma Tactica, której sprzedaż zbliża się do 100 milionów dolarów, jest zarządzana przez niewielki zespół ludzi pracujących na siedemdziesiątym czwartym piętrze Empire State Building. Przeniesienie firmy do amerykańskiego symbolu jest znaczące dla Sivana, który dorastał w biednej rodzinie w Izraelu. W wieku dziewięciu lat zaczął dostarczać pranie, aby zarobić na własną bar micwę. W wieku czternastu lat uciekł z domu i dołączył do kibucu. Później służył w izraelskiej armii. Na początku lat 80. był jedynym ocalałym z tajnej misji w Libanie i spędził sześć miesięcy w szpitalu, dochodząc do siebie po ranach postrzałowych. „Moje nazwisko i wiarygodność są dla mnie bardzo ważne” – powiedział Sivan, który pracuje od 6:00 do 23:00 przez większość dni. Sivan twierdzi, że jego idolem w przedsiębiorczości jest Richard Branson, założyciel Virgin Records i Virgin Airlines, który rozszerza swoje imperium o banki i napoje bezalkoholowe. „Miesięcznie otrzymujemy od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu propozycji” – powiedział Sivan. „Mamy grupę fokusową, która filtruje produkty, ale to ja podejmuję ostateczne decyzje”. Tymczasem Sivan ma następujące wskazówki dla każdego, kto chce zastosować jego agresywny model marketingowy:

◆ Stwórz produkt, który spodoba się szerokiemu gronu odbiorców. Musi być unikalny, a nie „ja też”.

◆ Znajdź produkt z marżą pięciokrotnie wyższą od ceny hurtowej. Jeśli kosztuje 20 dolarów, chcesz go sprzedać za 100 dolarów.

◆ Zarejestruj prawa autorskie i znaki towarowe dla swojego produktu, aby chronić go przed podróbkami.

◆ Zachęcaj wynalazców do przedstawiania Ci nowych pomysłów.

Zaspokajaj wysokie i niskie wymagania rynku

https://zsf24.eu/

Jedna z najbardziej utytułowanych i kreatywnych przedsiębiorców, jakich znam, zbudowała niezwykle dochodowy biznes produkujący mrożoną pizzę, obsługując wszystkie segmenty rynku pizzy, oferując określone produkty. Była sprzedawczyni ziemniaków, Kathy Taggares, spieniężyła swoje mieszkanie, biżuterię i polisy ubezpieczeniowe w 1989 roku, aby kupić niemalże zamkniętą fabrykę sosu sałatkowego od Marriott Corp. Nazwała firmę K.T.’s Kitchens. Kilka lat później dodała do swojej oferty ciasto na pizzę. Ostatecznie rozszerzyła ją o pełną linię mrożonych produktów do pizzy. W 1997 roku wyprodukowała oszałamiające 125 milionów pizz. Przy sprzedaży w 2001 roku na poziomie około 40 milionów dolarów, z pewnością robi coś dobrze. Taggares opanowała pełen wachlarz podejść do marketingu swoich produktów. Ta umiejętność dostosowywania tego samego produktu do potrzeb wielu klientów ma zastosowanie w innych firmach. W jej przypadku K.T.’s dostarcza produkty dla segmentu niskiego, średniego i wysokiego rynku pizzy, tworząc linie różnych produktów marek własnych. Asortyment obejmuje około jednej trzeciej segmentów wysokich, średnich i niskich cen, powiedziała Taggares. Jeśli myślisz, że „pizza to pizza”, zastanów się jeszcze raz. W segmencie niskich cen sprzedaje pizzę hurtowo do szkół publicznych i wojska. K.T.’s produkuje również linię pizz w średnich cenach dla sklepów klubowych, takich jak Sam’s i Costco. W segmencie wysokich cen K.T.’s tworzy pizzę gourmet dla Trader Joe’s. Ponieważ składniki do przygotowania każdej pizzy są zasadniczo takie same, a zmieniają się jedynie dodatki, Taggares oszczędza tysiące dolarów, kupując mąkę, przyprawy, sos i dodatki w kontenerach. Tętniąca życiem fabryka, wyposażona w jedną z największych komercyjnych zamrażarek w południowej Kalifornii, ma największą chłodnię USDA na Zachodnim Wybrzeżu. K.T.’s obsługuje kilka linii produkcyjnych jednocześnie; Niektórzy pracownicy robią duże, tanie pizze dla Costco, podczas gdy po drugiej stronie inni starannie rozciągają ciasto ręcznie dla ekskluzywnych linii. Taggares nadal koncentruje się na robieniu wszelkiego rodzaju pizzy dla różnych klientów. „Największą zaletą zróżnicowanego asortymentu produktów jest rozłożenie ryzyka” – powiedziała Taggares. „Na początku nie miałam wystarczająco dużo pieniędzy, aby rozwijać i promować własną markę, więc zajęłam się gastronomią, sprzedając do szkół i pakując produkty pod markami własnymi dla innych”. Utrzymywanie wielu linii produktów ma jeszcze jedną mocną stronę: „Pomaga to wyrównać sprzedaż przez cały rok” – wyjaśniła. „Latem obroty w szkołach spadają, ale obroty w sklepach klubowych rosną”. Zapytałam Taggares, czy jej podejście oparte na wielu produktach sprawdziłoby się u innych przedsiębiorców. „To zależy od elastyczności linii produktów” – odpowiedziała. „Możemy obsługiwać praktycznie każdy segment rynku, używając tego samego sprzętu. Nie działałoby to, gdyby do produkcji różnych produktów potrzebny był inny sprzęt”.

Zbuduj działający model

https://zsf24.eu/

Możesz mieć najgenialniejszy pomysł na świecie, ale zebranie funduszy na produkcję i sprzedaż swojego wynalazku jest prawie niemożliwe bez działającego modelu. Problem polega na tym, że zbyt wielu przedsiębiorców pada ofiarą oszustów, którzy obiecują przedstawić ich producentom, ale często kończą na kradzieży pieniędzy. Twoim wyzwaniem jest znalezienie renomowanej firmy projektowej, która nie tylko udoskonali Twój prototyp, ale także zaproponuje ekonomiczne opcje masowej produkcji i wprowadzenia go na rynek. „Ludzie myślą, że jeśli mają patent, to są w dziewięciu dziesiątych drogi do celu” – powiedział Henry Keck, który projektuje produkty od lat 50. XX wieku. „Kiedy wynalazca mówi, że projekt jest ukończony w 90%, my mówimy, że zostało jeszcze 90% do zrobienia”. Keck, współzałożyciel Keck-Craig Inc. w Pasadenie, ma na swoim koncie wiele znanych projektów produktów. Najbardziej znany jest z zaprojektowania eleganckiego, metalowo-szklanego dozownika cukru z klapką, stojącego na milionach stolików restauracyjnych na całym świecie. „Chcemy, aby nasze produkty były stylowe i łatwo dostępne” – powiedział Warren Hauler, jego partner. Zespół sześciu inżynierów i modelarzy zaprojektuje wszystko, od przenośnych myjek do oczu po zasilane bateryjnie opryskiwacze do pestycydów. Ich schludny warsztat modelarski to marzenie każdego majsterkowicza, pełen rzędów tokarek, pras, frezarek i pił. Doświadczeni projektanci przemysłowi twierdzą, że zbyt wielu wynalazców popełnia błąd, patentując swój pomysł, zanim przekonają się, czy można go produkować masowo w opłacalny sposób. „Ludzie cierpią z powodu przywiązania do swoich patentów” – powiedział Keck. „Można dodawać do patentu nowe elementy lub wprowadzać zmiany w trakcie jego przetwarzania, ale po jego wydaniu to już koniec”. Chociaż wiele dużych firm, takich jak Robertshaw Controls i Avery-Dennison, zwraca się do Keck-Craig o pomoc w projektowaniu, firma obsługuje również małych przedsiębiorców. Małe projekty kosztują od 5000 do 10 000 dolarów; duże zlecenia mogą sięgać setek tysięcy dolarów, według Warrena Hausslera, prezesa. Opłaty, które pobierają, zależą od ilości czasu i pracy potrzebnej do zaprojektowania i zbudowania modelu lub prototypu. Pracują z dziesięcioma do dwudziestu klientami jednocześnie. Jim Harris, który wynalazł maszynę do usuwania krewetek Shrimp Pro, zwrócił się do Keck-Craig, aby urzeczywistnić swoje marzenie. Jego maszyna, sprzedawana restauracjom na całym świecie, może usunąć sześćdziesiąt krewetek na minutę. Trafiła na rynek w 1995 roku z pomocą zespołu Keck-Craig. Ponieważ maszyna była tak dobrze zaprojektowana i skonstruowana, Harris powiedział, że mógł obniżyć cenę detaliczną o połowę — z około 1000 do 500 dolarów. „Inżynierowie są absolutną koniecznością dla przedsiębiorcy” — powiedział Harris. „Jestem głównym wizjonerem. Najlepsze pomysły rodzą się od ludzi, którzy mają najmniejsze zdolności do ich realizacji”. Harris powiedział, że pracował z modelarzami i inżynierami Keck-Craig przez cztery miesiące, „krzycząc i wrzeszcząc” przez cały proces. „Trzeba się zgodzić, że się nie zgadzasz” – powiedział. „To najważniejsza część procesu. Inżynierowie mają swój sposób myślenia i czasami trzeba wnieść do ich sposobu myślenia kreatywność”. Harris radzi innym przedsiębiorcom poszukującym inżynierów i modelarzy, aby pytali osoby z podobnymi, ale niekonkurencyjnymi produktami, gdzie zaprojektowali swoje. „Sprawdźcie ich zaplecze i CV firmy. Spójrzcie na to, co zrobili” – powiedział. Ostrzega również wynalazców, aby zbierali pieniądze na wprowadzenie produktu na rynek. Może to wynieść od 150 000 do 300 000 dolarów, w zależności od tego, co próbujesz stworzyć, zwłaszcza jeśli zamierzasz opatentować swoje urządzenie, tak jak on to zrobił.

Bądź przekorny w stosunku do lokalizacji

https://zsf24.eu/

Większość młodych, zarozumiałych restauratorów wolałaby umrzeć, niż otworzyć swoją modną restaurację w podmiejskim centrum handlowym. Ale Gary Leff, założyciel Stir Crazy Enterprises, obrał inną drogę. Udał się na przedmieścia i to się opłaciło. „Pierwszym odruchem jest otwarcie lokalu w mieście, a jednym z głównych powodów jest ego” – powiedział Leff. „Miasto jest seksowne, można spotkać znajomych, a „wielcy” są w mieście”. Ale w centrum Chicago właściciele restauracji borykają się z ostrą konkurencją, wysokim czynszem i obawami o bezpieczeństwo. „Trudno też wydostać się z „hałasu” w mieście” – powiedział Leff, który przez pięć lat pracował jako konsultant ds. zarządzania, zanim napisał biznesplan i pozyskał około 5 milionów dolarów od inwestorów na otwarcie swojej sieci restauracji. Jego głównym inwestorem jest wspólnik w JMB Realty, dużej firmie zajmującej się nieruchomościami z siedzibą w Chicago. Pierwsze trzy restauracje Stir Crazy znajdują się w ekskluzywnych centrach handlowych. Otwarcie każdego z lokali kosztowało około 1,3 miliona dolarów i od samego początku przynosiły zyski. Pierwsze dwa lokale wygenerowały 5,5 miliona dolarów przychodów w pierwszym roku. Wiedząc, że wiele nowych restauracji upada, Leff poświęcił lata na badania rynku, zanim uruchomił swoje przedsięwzięcie. „Czułem, że na rynku jest ogromna luka, aby stworzyć coś świeżego i ciekawego z kuchnią azjatycką” – powiedział Leff. Stir Crazy nie jest tanie; lunch kosztuje średnio od 9 do 10 dolarów za posiłek, a kolacja 14 dolarów. W restauracjach Stir Crazy klienci wybierają różnorodne warzywa, mięsa i sosy, które smażą na żywo. Mogą również zamawiać dania z bogatego menu. „Największym hitem jest tworzenie własnych stir-fry” – powiedział Leff, który współpracuje z szefami kuchni i konsultantami kulinarnymi, wymyślając nowe dania. „Ludzie to uwielbiają, ponieważ daje im duży wybór; a do tego jest świeże, zdrowe i przyjemne. Wbrew temu, co mówią, przedmieścia są wyrafinowane. Ludzie, którzy mieszkają na przedmieściach, kiedyś mieszkali w mieście” — powiedział Leff. „Możemy się też wyróżnić, ponieważ będziemy konkurować z sieciami restauracji, których ludzie mają już dość”. Leff chce się teraz rozwijać i szuka lokalizacji w Bostonie, D.C. i kilku obszarach na Florydzie. „Szukamy najlepszych okazji na rynku nieruchomości” — powiedział Leff, dodając, że znalezienie odpowiedniej lokalizacji dla pierwszej lokalizacji Stir Crazy zajęło rok, ale kolejna wizja McDonald’s jest lepsza. chciałby wybudować czterdzieści lokali w ciągu najbliższych pięciu lat i 150 w ciągu dziesięciu lat. „Będziemy ważnym graczem na rynku azjatyckich restauracji casual dining” — przewiduje. Wynagrodzenie Leffa i jego udziały w firmie zależą od wyników, więc ma nadzieję, że jego przewidywania okażą się słuszne.

Zostań wyłącznym importerem

https://zsf24.eu/

Czasami bycie pierwszym, który wprowadza produkt na rynek amerykański, to najlepszy sposób na założenie dobrze prosperującej małej firmy. Tak było w przypadku Mary Seibert i Lenore Rice, dwóch byłych wpływowych graczy z Wall Street, które zamieniły swoje teczki na nowe życie, w tym magazyn w New Jersey pełen ręcznie robionej włoskiej ceramiki terakotowej. Mara Seibert była na dobrej drodze jako specjalistka ds. fuzji i przejęć w Chase Manhattan Bank, organizując duże wykupy lewarowane i wrogie przejęcia korporacyjne w latach 80. Lenore Rice, radczyni prawna specjalizująca się w podatkach, również działała na Wall Street w okresie szaleństwa przejęć. Była na ścieżce partnerskiej w Shearman & Stirling, prestiżowej kancelarii prawnej. Zmęczona wyścigiem szczurów i mająca szczęście mieć bogatych mężów, Seibert i Rice postanowiły rzucić pracę, aby zostać w domu z małymi dziećmi. Seibert spędzała wolny czas na kolekcjonowaniu ceramiki artystycznej i remontowaniu domu i ogrodu. Rice studiowała włoski. Zaprzyjaźniły się po tym, jak Rice wynajął włoską willę w Tusany i zaproponował Seibertom dzielenie się domem i wydatkami. Pewnego dnia, znudzone, gdy ich mężowie wyjechali na tenisa, kobiety poszły do ​​maleńkiej wioski Impruneta, aby rozejrzeć się po okolicy. Natychmiast zachwyciła je głęboka, pomarańczowo-różowa i biała ceramika miasteczka. Zaczęły wybierać donice do swoich ogródków i zaciągnęły mężów do wioski, żeby obejrzeli towar. Kiedy mężowie zgodzili się, że donice są piękne i trwałe, zadzwoniły do ​​celników, aby dowiedzieć się, czy opłaca się kupić całą paletę donic. Myśląc, że jeśli nie uda im się ich sprzedać, to je zatrzymają, wydały 3000 dolarów na donice i kolejne 1000 dolarów na ich transport statkiem do New Jersey. Zaczęły pokazywać donice i kwietniki projektantom krajobrazu i ekskluzywnym szkółkom. Od razu odniosła sukces, a ceramika, której cena detaliczna waha się od 35 dolarów za małą doniczkę do 1200 dolarów za doniczkę wielkości drzewa, dała początek bardzo dobrze prosperującemu biznesowi. Zainwestowali 5000 dolarów w wysokiej jakości broszurę i w pierwszym roku działalności sprzedali za 20 000 dolarów. Trzy lata później sprzedaż osiągnęła prawie milion. Te pamiętne wakacje w maleńkiej włoskiej wiosce Impruneta, około dwie godziny drogi na południe od Florencji, zainspirowały Seiberta i Rice do założenia firmy noszącej ich nazwiska. Jednym z największych sekretów ich sukcesu było podpisanie umów na wyłączny import z czterema rodzinami, co dało im wyłączność na dystrybucję ceramiki Impruneta w USA. Tak bardzo obawiają się, że inni będą zabiegać o ich dostawców, że nie ujawniają nazwisk swoich garncarzy. Odwiedzają artystów raz lub dwa razy w roku, aby składać więcej zamówień i monitorować jakość. Firma, która zaczynała z zapasami o wartości około 50 000 dolarów, rozpoczęła działalność w sypialni na piętrze domu Seiberta. Obecnie ceramika jest przechowywana i wysyłana z magazynu w Short Hills w stanie New Jersey, minimalizując uszkodzenia dzięki specjalnemu systemowi produkcji pianki, który chroni ceramikę. Chociaż donice ogrodowe z terakoty można kupić z wielu źródeł, firma wciąż wydaje się mieć monopol na unikalną ceramikę wytwarzaną przez rzemieślników z Impruneta. Projektanci wnętrz i floryści skontaktowali się z firmą, aby zlecić włoskim rzemieślnikom z Seibert and Rice wykonanie donic w stylu amerykańskim.

Pożycz fundusze od rodziny

https://zsf24.eu/

Jak większość dobrych rodziców, Gene i Sandee Nabat zrobili wszystko, co w ich mocy, aby zapewnić trójce dzieci komfortowe wychowanie. Mieszkali w West Bloomfield, na przedmieściach Detroit, i posyłali dzieci do dobrych szkół. Jednak Nabatowie nigdy nie planowali zainwestować 500 000 dolarów w wynalazek swojego jedynego syna, mały, czarny, plastikowy gadżet o nazwie Findit. Jako nastolatek Craig Nabat mył, woskował i dbał o samochody, a także sprzedawał koszulki, żeby dorobić. Na studiach sprzedawał gaz pieprzowy członkiniom korporacji studenckich. Lektura klasycznej książki Napoleona Hilla „Myśl i bogać się” (wznowienie Fawcett Books; 1990) skłoniła Nabata do wymyślenia czegoś, co mógłby sprzedawać masom za pośrednictwem reklam. Nie był pewien, co to „to” jest, dopóki nie wrócił późno do domu i nie mógł znaleźć pilota do telewizora. Wtedy właśnie natchnął go olśnienie. Wynalazł coś, co pomaga ludziom odnajdywać zgubione przedmioty. Zaprojektowany, aby pomóc roztargnionym osobom zlokalizować drobne rzeczy, takie jak piloty i kluczyki do samochodu, Findit wydaje wysoki sygnał dźwiękowy po trzykrotnym klasnięciu w dłonie. Z pieniędzmi swojej rodziny w niebezpieczeństwie, Nabat pracuje siedem dni w tygodniu i odłożył romans na bok, aby poświęcić cały swój czas swojemu wynalazkowi. Kiedy dziesiątki inżynierów elektroniki odmówiło mu spotkania, poleciał do Północnej Kalifornii i w końcu udało mu się umówić. Kiedy rodzice wzbraniali się przed dalszym inwestowaniem, zatrudnił konsultanta, aby przygotował formalny plan biznesowo-finansowy, który sugerował, że Findit rzeczywiście mógłby zarabiać – gdyby okazał się hitem. „Ciągle mi powtarza: »Tato, będziemy bogaci!«” – powiedział Gene. „Jest przekonany, że sprzeda miliony”. Gene i Sandee Nabat przyznają, że ostatnie sześć lat było dla nich bardzo trudne. Gene, z wykształcenia księgowy, zarządza finansami firmy zarządzającej nieruchomościami. Planuje wkrótce przejść na emeryturę i ma nadzieję odzyskać swoje pieniądze. Początkowo 35 000 dolarów, które mieli odłożyć na studia podyplomowe Craiga, w jakiś sposób urosło do pół miliona dolarów. Siostra Craiga, Jacqueline, również zainwestowała pieniądze, które ma nadzieję zobaczyć ponownie. Jak dotąd żaden członek rodziny nie otrzymał zwrotu. Obecny Findit kosztuje od 20 do 25 dolarów, ma około 2,5 cm szerokości i 5 cm długości.

Zamień swoje hobby w odnoszący sukcesy biznes

https://zsf24.eu/

Przekształcenie pasji w zysk jest łatwe, gdy znajdziesz sposób na przekształcenie swoich zainteresowań w przedsięwzięcie biznesowe. Sekret sukcesu polega na znalezieniu osób, które podzielają twoje hobby i przekształceniu ich zapotrzebowania na materiały w pomysł na zarabianie pieniędzy. Przez ostatnie dwadzieścia pięć lat Roz Watnemo i Sue Meier wykorzystywały swoją pasję do mało znanej formy haftu norweskiego, prowadząc dochodowy biznes detaliczny i wysyłkowy. Firma Nordic Needle z siedzibą w Fargo w Dakocie Północnej jest jednym z najbardziej udanych małych eksporterów w tym stanie, uhonorowanym przez władze stanowe i Amerykańską Agencję ds. Małych Przedsiębiorstw (U.S. Small Business Administration). Przyjaciółki ze studiów Roz i Sue nie były typowymi przedsiębiorcami. Szukając zajęcia, zapisały się na kurs haftu hardanger, tradycyjnej formy haftu białą nicią na białym materiale, używanej do ozdabiania obrusów i fartuchów. Haft jest szczególnie popularny w stanach Wielkich Równin, gdzie zimy są długie i mroźne, a ludzie szukają zajęć, które pozwolą im produktywnie spędzić czas. Zmęczeni jeżdżeniem do Minnesoty i wysyłaniem do Norwegii po materiały do ​​szycia, wspólnicy postanowili sprzedać kilka niezbędnych rzeczy z Hardanger. Otworzyli sklep o powierzchni 37 metrów kwadratowych w centrum Fargo, myśląc, że sprzedadzą kilka metrów materiału znajomym. Kiedy dosłownie pękali w szwach, około trzynaście lat później zbudowali budynek o powierzchni 830 metrów kwadratowych w podmiejskim centrum handlowym. Jasny, przytulny sklep to raj dla hafciarzy. Niemal każdy centymetr podłogi i ściany wypełniają metry materiału, kilometry nici, wzorów, samplerów i zestawów do szycia. Wielokolorowe nici z całego świata tworzą fantazję tęczy. Ich pasję do haftu podziela wielu. Nordic Needle może pochwalić się 1500 klientami hurtowymi w osiemnastu krajach. Około 53 000 klientów detalicznych kupuje materiały, głównie wysyłkowo. Około 45 procent sprzedaży Nordic Needle pochodzi z katalogów, 35 procent z hurtowni, a 20 procent z tętniącego życiem sklepu detalicznego w Fargo. Meier i Watnemo, które założyły firmę, zanim założyły rodziny, mają teraz pięcioro dzieci. Dzielą pracę i zyski po równo. Ich mężowie również pomagają, kiedy mogą. Meier, bardziej otwarta partnerka, koncentruje się na sprzedaży hurtowej, marketingu i reklamie firmy. Zaprojektowała ich stronę internetową i promuje sprzedaż online. Watnemo, cicha partnerka, projektuje wszystkie nowe wzory i uważnie śledzi działalność detaliczną. „Wiem, że wiele partnerstw nie układa się dobrze, ale Roz i ja bardzo się od siebie różnimy i uzupełniamy się” – mówi Meier. Watnemo, ekspertka od Hardanger, co roku wydaje około tuzina nowych katalogów wzorów. Projektuje ręcznie, ale do tworzenia samych wykresów wzorów korzysta z programu komputerowego.

Oto kilka wskazówek, jak przekształcić hobby w mały biznes:

◆ Dowiedz się, czy inni, którzy podzielają Twoją pasję, szukają sprzętu lub materiałów w Twoim mieście.

◆ Weź udział w targach hobbystycznych lub rzemieślniczych, aby poznać trendy i konkurencję.

◆ Zapisz się do wszystkich magazynów i newsletterów poświęconych Twojemu hobby.

◆ Dowiedz się, czy ich lista subskrypcyjna jest oferowana do „wynajęcia” i przeprowadź test mailingowy.

◆ Zacznij od małych kroków. Zaoferuj kilka produktów, aby przetestować rynek.

◆ Skonsultuj się z księgowym w sprawie przepisów IRS dotyczących odliczeń podatkowych dla hobby i firm.

Importuj coś nowego i innego

https://zsf24.eu/

Czterdzieści lat temu narodził się nowy przemysł dzięki rodzimemu owocowi znanemu wówczas jako agrest chiński. Te brązowe kulki wielkości dłoni, dziś nazywane „kiwi”, stały się podstawą niezwykle udanego biznesu Friedy Caplan, zajmującego się produktami egzotycznymi. Zanim Frieda Caplan zaczęła importować owoce i warzywa z całego świata, jabłka, banany i pomarańcze były praktycznie jedynymi owocami, jakie jedli Amerykanie. Teraz możesz podziękować Caplan za kiełki lucerny, orzechy makadamia, groszek cukrowy, dynię makaronową i suszone borówki. Firma Frieda’s Inc. spopularyzowała również soczyste, ogromne grzyby portobello, których cena sięgała nawet 7,50 dolara za funt. Frieda’s Inc. pośredniczy w handlu około 450 owocami i warzywami od producentów z całego świata. Ich numerem jeden jest jicama, chrupiący korzeń, który można jeść na surowo z odrobiną soku z limonki. Caplan zaczęła wprowadzać Amerykanów w świat rozpalających kubki smakowe przysmaków w 1962 roku. Założyła firmę dzięki pożyczce bankowej w wysokości 10 000 dolarów – ogromnej kwocie jak na tamte czasy. Plantatorzy warzyw z zadowoleniem przyjęli jej chęć dystrybucji ich nowatorskich produktów i pomogli sfinansować część początkowych kosztów. Kilka lat temu córki Karen Caplan i Jackie Caplan-Wiggins dołączyły do ​​firmy matki, zatrudniającej około czterdziestu pracowników. Karen, która dołączyła do rodzinnej firmy w 1986 roku, powiedziała, że ​​dążyła do jej rozwoju. Obecnie około 30 procent ich produktów pochodzi z importu, a reszta pochodzi z upraw w Stanach Zjednoczonych. Importowanie produktów nie wydaje się aż tak rewolucyjnym pomysłem, ale dwadzieścia lat temu większość działów z produktami spożywczymi w sklepach spożywczych oferowała mniej niż 100 produktów. Dziś przeciętny rynek ma ich około 300 – po części dzięki wizji Friedy Caplan. Oprócz oferowania nietypowych owoców i warzyw, Frieda’s Inc. wyróżnia się na tle konkurencji dzięki zastosowaniu charakterystycznego, fioletowego koloru w opakowaniach i reklamach.

„Kiedy mama zaczynała, potrzebowała szyldu dla sklepu” – wspomina Karen Caplan. „Musiała go powiesić w weekend. Facet, który malował szyld, miał w swojej ciężarówce tylko jeden kolor – lawendowy. Teraz jest to nasz znak firmowy – fiolet. To staje się jak reklama podprogowa. Kiedy się pojawiam w różnych miejscach, ludzie mówią coś w stylu:» Naprawdę spodziewałem się zobaczyć cię w fioletowym garniturze«”. Pracownicy firmy Caplan piszą swoje litery fioletowym tuszem. Pudełka z owocami i warzywami również są fioletowe. „Unikalny projekt jest w porządku” – powiedziała Caplan. „Ale kolor jest szczególnie skuteczny”. Caplan powiedziała, że ​​kiedy nauczyła się oddawać kontrolę i zatrudniać więcej sprzedawców, sprzedaż szybko wzrosła.

Stwórz modę

https://zsf24.eu/

Ludzie stali kiedyś przed lodówką Dave’a Kapella godzinami, nawet gdy nie byli głodni. Byli zafascynowani jego kolekcją ręcznie namagnetyzowanych słów – pomysł, który przerodził się w wielką modę lat 90.: zestaw „Magnetic Poetry”. Kapell, autor tekstów piosenek i taksówkarz, stworzył pierwszy zestaw, aby pokonać blokadę twórczą. Zaczął rozdawać je znajomym. „Zamiast przynosić wino na imprezę, przynosiłem magnetyczne zestawy poezji” – powiedział Kapell. Zaczął sprzedawać zestawy na jarmarkach rzemieślniczych i u lokalnych sprzedawców. Kiedy sprzedaż ruszyła, trzydzieści osób zaczęło tworzyć zestawy w swoich domach. Pracował dziewięćdziesiąt godzin tygodniowo, rozkręcając firmę. Do tej pory sprzedał ponad dwa miliony zestawów. Kapell powiedział, że wiedział, że osiągnął sukces, gdy „Magnetic Poetry” pojawił się na lodówce w mieszkaniu Jerry’ego Seinfelda. Seinfeld to idealny klient na zestaw za 20 dolarów. Kapell powiedział, że jego grupą docelową są wykształceni, zamożni kupcy prezentów. Sprzedaje swoje zestawy w muzealnych sklepach z pamiątkami, księgarniach i katalogach. Powiedział, że odradza przedsiębiorcom nadmierne starania o ochronę swoich produktów. Jego zestawy nie są opatentowane, ale są chronione znakiem towarowym i prawami autorskimi. „Mali przedsiębiorcy powinni szybko działać i sprzedawać je jak szaleni” – powiedział Kapell. „Nie martwcie się o ochronę prawną – ludzie są nią sparaliżowani. Patentowanie czegoś kosztuje krocie i nie jest ważne”. Powiedział, że szybsze wprowadzenie produktu na rynek jest ważniejsze niż grzęźnięcie w formalnościach prawnych. „Wielcy gracze nie zwrócą na to uwagi ani nie będą próbować konkurować, dopóki nie sprzedacie milionów”.