Brak strachu przed porażką

https://zsf24.eu/

Nawet w obliczu jedynej w swoim rodzaju okazji wiele osób unika ryzyka związanego z przedsiębiorczością. Powinieneś odczuwać zdrowy lęk przed porażką, ale nie powinieneś myśleć, że porażka to koniec wszystkiego. Nawet firmy venture capital, które starannie wybierają najbardziej obiecujące przedsięwzięcia, mają średnio dwa trafienia na raz. Kluczem do przedsiębiorczości nie jest sam sukces, ale zrozumienie, gdzie i jak poniosłeś porażkę. Aby faktycznie osiągnąć sukces, musisz uczyć się na błędach. Ucz się na błędach i wykorzystuj je na swoją korzyść. Nie bój się podejmować ryzyka. Zdobyte doświadczenie nigdy nie pójdzie na marne. Następnym razem pójdzie ci lepiej.

Teza: W życiu przedsiębiorcy istnieje duże prawdopodobieństwo, że poniesiesz porażkę, i to bolesną. Musisz jednak wierzyć we własne możliwości, a jeśli upadniesz, musisz być gotowy, by się podnieść i spróbować jeszcze raz.

Postawa wobec ryzyka

https://zsf24.eu/

To osobista decyzja, na ile ryzyka możesz sobie pozwolić i ile możesz podjąć. Przykład z wyścigów Formuły 1: Znasz wyścigi Formuły 1. Phil Hili, mistrz świata Grand Prix z 1962 roku, ojciec Darnona Hilla, znam go od dłuższego czasu. Jedną z rzeczy, które powie ci o jeździe szybciej niż ktokolwiek inny, jest to, że kiedy patrzysz na tych 50 najlepszych kierowców, wszyscy są zasadniczo tacy sami. W rzeczywistości prawdopodobnie jest o wiele więcej osób, które potrafią jeździć szybko. To nie wszystko. Rzecz w tym, że kiedy docierasz do granicy, na której wierzysz, że leżą twoje umiejętności, wciskasz pedał gazu jeszcze bardziej. Więc kiedy widzisz wypadek przed sobą, to wtedy naprawdę wciskasz pedał gazu, ponieważ wiesz, że wszyscy inni się wycofają. To jest najwyższa kwota ryzyka, której nikt inny nie chce podjąć. Na tym polega różnica między kimś, kto wygrywa, a kimś, kto nie wygrywa. To jest przedsiębiorca. (Kevin Rivette, Smartpatents) Założenie firmy, nawet jeśli nie odniesie sukcesu, to dowód odwagi. Nie ma straconych szans, są tylko nieudane okazje. Nawet jeśli twój startup się rozpadnie, tak naprawdę zyskałeś, bo byłeś osobą, która była gotowa spróbować.

Duch zespołowy

https://zsf24.eu/

Firmy prowadzone przez jednego człowieka już nie istnieją. Zwycięskie zespoły to te, które wygrywają, a nie jednostki-potwory. Przedsiębiorca musi umieć współpracować z innymi i wydobywać z nich to, co najlepsze.

Musi posiadać umiejętności budowania zespołu. W tym świecie wszyscy konkurują o te same talenty. I każdy może wykorzystać opcje na akcje i instrumenty finansowe. Ale czy można stworzyć wizję, osobowość i kulturę, które wytrzymają ból, cierpienie i frustrację, budując trwałą wartość? Jeff Bezos to taki facet, że kiedy spotykasz go po raz pierwszy i słyszysz, jak mówi, mówisz: „Wow, naprawdę chcę, żeby ten facet odniósł sukces, to świetny facet. Ma niesamowitą osobowość. Nie traktuje mnie z góry. Mówi o skomplikowanych rzeczach, ale nie uważa mnie za idiotę ani nie zakłada, że wiem za dużo. Naprawdę nawiązuje kontakt”. Widziałem to kilka razy. I to jest niesamowite, kiedy to widzisz. To dla mnie znak, to jedna z tych intuicyjnych rzeczy, które sprawiają, że chcę się z tą firmą skontaktować i spędzić z nią trochę czasu. (Frank Quattrone, DMG Technology Group)

Budowanie zespołu wymaga samoświadomości: wiedzy o tym, w czym jesteś dobry, a w czym nie, co lubisz robić, a czego nie. Będziesz musiał pozyskać i zatrudnić ludzi, którzy przewyższają cię pod względem umiejętności, którzy robią to, czego ty nie potrafisz, i współpracować z ludźmi, którzy cię uzupełniają.

Teza: Nie poradzisz sobie sam. Musisz mieć pełną świadomość swoich możliwości. Spróbuj zbudować zespół.

Pewność siebie

https://zsf24.eu/

Bycie odnoszącym sukcesy przedsiębiorcą wymaga osobliwej mieszanki arogancji, pewności siebie i paranoi. To jeden z powodów, dla których Bill Gates odniósł tak wielki sukces. Jest absolutnie przekonany o swojej racji przez cały czas, ale nigdy nie jest tak przekonany, żeby przestać popadać w paranoję. Musisz spojrzeć w lustro: Czy wierzysz, że możesz to zrobić? Jako przedsiębiorca musisz być pewien słuszności swoich instynktów, musisz być gotowy postawić swój majątek i majątek innych ludzi na siebie i swój pomysł. Musisz mieć odwagę, by postawić zakład. Nie jesteś hazardzistą, ale powinieneś być gotów postawić na siebie cały swój majątek i być gotowym poprosić wiele osób, aby również postawiły na to zakład. Jesteś pewny siebie, ponieważ wiesz, że możesz wpłynąć na wynik. Podejmiesz najlepsze możliwe decyzje, a następnie skupisz się na ich realizacji. Jeśli się pomylisz, odkryjesz to i naprawisz.

Teza: Przedsiębiorczość to mieszanka arogancji, pewności siebie i paranoi. Możesz przewidzieć wynik tego, co się wydarzy, z dużo większą pewnością, niż ludzie sądzą. Bądź absolutnie przekonany, że masz rację w każdej chwili, ale nigdy nie bądź tak przekonany, że przestaniesz być paranoikiem.

Cechy przedsiębiorcy

https://zsf24.eu/

Musisz tworzyć jak bóg, dowodzić jak król i pracować jak niewolnik. (Ken Morse, Massachusetts Institute of Technology) Przedsiębiorca wyłamuje się z normy, wykracza poza standardowe oczekiwania, jest inny z definicji.

Wizjoner

Przedsiębiorca nie musi być obdarzony magicznymi ani nadludzkimi zdolnościami wizjonerskimi, ale musi mieć jasną wizję, w jakim kierunku zmierza świat i jak można go znacznie ulepszyć. Bycie przedsiębiorcą to nie bycie naśladowcą. Większość świata działa w oparciu o mentalność stadną, ale zanim zauważysz, że trend jest gorący, prawdopodobnie jest już za późno, aby podążać za nim. W rzeczywistości w firmie musi być ktoś, kto ma wizję, jak znacznie ulepszyć świat. Wizję tego, jak zmienią się rzeczy, jak spadną koszty lub jak wzrośnie wydajność. Najlepszym sposobem na przewidzenie przyszłości jest jej wymyślenie. (nieznany)

Teza: Bycie przedsiębiorcą to nie bycie naśladowcą.

Przedsiębiorcy często są futurologami. Są niezwykle zainteresowani trendami i rozwijającymi się technologiami oraz tym, jak rzeczy mogą się rozwijać. Czasami czytają science fiction, powieści o przyszłości, książki, w których ludzie snują prognozy na temat tego, co może się wydarzyć. Bardzo interesuje ich to, co może się wydarzyć. Powinieneś zadać sobie pytanie, z jakimi największymi problemami borykają się ludzie na Ziemi. Przedsiębiorca ma dociekliwy umysł, zawsze zastanawia się nad tym, co dzieje się wokół niego, zarówno z biznesowego, jak i technicznego punktu widzenia. Potrzebna jest ciekawość tego, co dzieje się wokół ciebie. Powinieneś zadać sobie pytanie, dlaczego pewne rzeczy są robione, czy to ma sens, czy istnieje inny sposób, aby to zrobić? Przedsiębiorcy są z natury ciekawi. Natknęliśmy się na przykład tego wizjonerskiego podejścia, gdy spontanicznie analizowano naszą technikę wywiadu:

Spójrzcie, jak sobie radzicie z tym wywiadem. To, wiecie, barbarzyństwo. Macie zeszyt, długopisy i magnetofon, co oznacza, że musicie to przepisać ręcznie albo zlecić to komuś innemu. Wasze pismo odręczne to coś, co później musicie przeczytać, może przepisać. Zapisujecie tylko część tego, co mówię. Magnetofon działa w stosunkowo głośnym otoczeniu, więc nie wszystko jest nagrywane. Występują ogromne opóźnienia i musicie zachować taśmy, przedmioty. To wszystko 30-letnia technologia w przypadku magnetofonu i 200-, 300-letnia technologia w przypadku książki i długopisu. No cóż, no, to powinien być cyfrowy mikrofon z redukcją szumów, podłączony bezprzewodowo do internetu, przesyłany bezpośrednio do kogoś, kto pisze na klawiaturze, prawdopodobnie w Indiach, bo to tanie, i kto przesyła strumieniowo tekst na żywo, tak aby wyświetlał się na ekranie komputera tuż przed tobą. Możesz go przeglądać, wracać do niego, a jeśli potrzebujesz go opatrzyć adnotacjami, robisz to cyfrowym piórem lub klawiaturą. Tak właśnie powinno to być zrobione i to jest szansa, mam na myśli, że nie tylko my mamy ten problem, wy, biedni studenci, którzy po prostu z całego świata przeprowadzacie wywiady. W rzeczywistości powinny to być technologie codziennego użytku, a my tkwimy w tych starych rzeczach. Więc po prostu… to jest moje podejście: rozejrzyj się, jakie są problemy i czy ktoś ma rozwiązanie tego problemu? Jestem zainteresowany. (Joost Bonsen, Massachusetts Institute of Technology)

Powinieneś przyjrzeć się problemom i określić, które z nich są ważniejsze od innych. Zawsze powinieneś uszeregować problemy, myśląc: ten problem jest wart sto miliardów dolarów, ten problem jest wart miliard dolarów, tysiące ludzi ma ten problem, miliony ludzi ma ten problem, miliardy ludzi ma ten problem. Przedsiębiorca będzie próbował powiązać potencjalne rozwiązanie z problemem. Umiejętność tworzenia takich powiązań to cecha przedsiębiorcy wizjonerskiego.

Teza: Bądź ciekawy. Określ, które problemy są naprawdę ważne i spróbuj powiązać je z potencjalnymi rozwiązaniami.

Ofiary

https://zsf24.eu/

Najlepsze jest to, że nie wiesz, jak to naprawdę jest trudne, ponieważ nie potrafisz racjonalnie poradzić sobie z tak wielkim strachem. (Bill Giudice, Maker Communications)

Przedsiębiorczość to nie styl życia. Przynosi ogromne korzyści, takie jak zmienianie świata i tworzenie bogactwa, ale ma swoją cenę. Niemniej jednak przedsiębiorczości nie należy postrzegać jako poświęcenia. Wolałbym raczej marnować czas w dużej korporacji. (Michael Allen, wiceprezes Net)

Odchodząc z dobrze płatnej pracy dla startupu, prawdopodobnie będziesz musiał pogodzić się ze znacznymi obniżkami wynagrodzenia na początku. Nie powinieneś też lekceważyć różnicy między 45- a 70-godzinnym tygodniem pracy. Startup wymaga ogromnego nakładu pracy. Będziesz pracować praktycznie siedem dni w tygodniu, po 11-14 godzin dziennie. 70-90-godzinne tygodnie pracy oczywiście oznaczają utratę części życia towarzyskiego. To poważnie wpłynie na twoje życie rodzinne na kilka lat. Dla tych, którzy nie boją się podejmować takiego ryzyka i pracować w takich godzinach, korzyści są astronomiczne. Musisz jednak bardzo uważać, żeby się nie wypalić. Bycie przedsiębiorcą to niesamowicie ciężka praca i często trudno będzie ci się od niej oderwać. Niełatwo będzie ci zasnąć w nocy, a odpowiedzialność sprawia, że niemal niemożliwe jest poczucie relaksu. Będziesz tak przywiązany do tego, co próbujesz zbudować, że to będzie wyczerpujące: wypalam się. Nie mam życia osobistego, nie mam przyjaciół w okolicy, nikogo poza firmą nie znam. Wracam do domu wieczorem i oglądam telewizję – kiedy wracam do domu! To niedopuszczalne. Osiągam granicę antyspołecznego zachowania. Nie chcę zamieniać bycia nieszczęśliwym na sukces. Mam nadzieję, że uda mi się trochę odpocząć, pracując w rozsądnych godzinach. 60-, 70-godzinne tygodnie pracy – to da się wytrzymać. Bardzo trudno jest wytrzymać 90-godzinne tygodnie pracy. (/an Eslick, Silicon Spiee)

Startupy są niezwykle wymagające i będziesz pracować 70, 90 godzin, a nawet więcej. Ale nie musi to być 100 godzin tygodniowo. Zawsze staraj się dobrze bawić i mieć też trochę życia. Czasami rób sobie wolne. Nie daj się całkowicie pochłonąć biznesowi. To nie jest konieczne i na dłuższą metę nie jest zdrowe. Jeśli nie weźmiesz wolnego, ryzyko wypalenia zawodowego jest bardzo wysokie.

Teza: Przygotuj się na znaczne obniżki płac, długie godziny pracy i ograniczone życie rodzinne. Ale nie pozwól, aby cię to wypaliło.

Wątpliwości

https://zsf24.eu/

Większość przedsiębiorców pewnego dnia będzie miała wątpliwości. Pytania w stylu: „Czy wyprzedzam rynek za bardzo, czy powinienem założyć firmę rok później, czy też zbyt szybko skończę z pieniędzmi?”. Ale te wątpliwości nie są fundamentalnymi wątpliwościami dotyczącymi samego pomysłu, ale raczej dotyczą sposobu podejścia do niego. Każdy ma demony, które go ścigają, ale przedsiębiorca absolutnie nigdy nie powinien wątpić w swój pomysł. Nie możesz sobie pozwolić na takie wątpliwości. Musisz wierzyć w swój pomysł. Nie ma sensu poświęcać 100 godzin tygodniowo, jeśli tak naprawdę nie wierzysz w swój pomysł. Aby przezwyciężyć wątpliwości, potrzebujesz ogromnej wiary w sukces.

Sukces zaczyna się w twoim umyśle. Jeśli jesteś w dżungli i jesteś przekonany, że zostaniesz zjedzony, to zostaniesz zjedzony prędzej niż później. Ale jeśli jesteś w dżungli i zdajesz sobie sprawę z niebezpieczeństw i wszystkich zwierząt, ale wiesz, że masz wystarczająco dużo broni, zespołu i nastawienia, aby wygrać, to wygrywasz. Jeśli nie wierzysz, że nie przetrwasz codziennej karuzeli startupu. (Ranjan Sinah, Magnifi)

Będziesz musiał sam zmierzyć się z wątpliwościami. Jeśli wierzysz, że to będzie nic wielkiego, ludzie, z którymi pracujesz, zaczną myśleć, że to rzeczywiście będzie nic wielkiego. I odejdą. Jako przedsiębiorca powinieneś zachować swoje wątpliwości dla siebie. Nie powinieneś rozmawiać z nikim w firmie, ani z pracownikami, ani z zarządem, ponieważ tylko się zaniepokoją. Ludzie będą tolerować złe wieści, jeśli masz plan. Ale nie możesz przyjść i przedstawić złych wieści bez planu. Będą bardzo zdenerwowani, bo kto tam jest?

Teza: Nie możesz mieć wątpliwości co do swojego pomysłu. Zachowaj swoje wątpliwości dla siebie. Jeśli masz złe wieści, przedstaw ludziom plan.

Motywacja

https://zsf24.eu/

Przedsiębiorczość to ostateczny test męskości. (Vinod Dham, Silicon Spiee)

Istnieją różne aspekty przedsiębiorczości, które motywują przedsiębiorców. Jest jednak kilka wspólnych elementów, na które natrafiliśmy.

Przedsiębiorców fascynuje pragnienie zmiany świata. To bardzo ekscytujące, ponieważ jako przedsiębiorca możesz naprawdę zmienić świat. Zmieniasz sposób, w jaki ludzie się bawią, sposób korzystania z komputerów, wygląd lalki… naprawdę zmieniasz świat. Jako osoba możesz wyjść i trochę zmienić świat, poprawiając życie ludzi.

Ostatecznie chcą zmienić sposób, w jaki świat coś robi. Cokolwiek to jest. W naszym przypadku jest to sposób, w jaki ludzie doświadczają sportu. W przypadku Netscape jest to sposób, w jaki ludzie doświadczają internetu. (Alan Ramadan, Quokka Sports)

Przedsiębiorcy pragną wolności. Chociaż założenie firmy może oznaczać, że możesz skończyć z niczym, daje to ogromne poczucie wolności, by robić to, co chcesz. Odniesiesz sukces lub poniesiesz porażkę w dużej mierze dzięki własnym wysiłkom. Możesz wpłynąć na wynik, możesz coś zmienić w oparciu o własne decyzje, bez rozmycia swoich wysiłków.

Przedsiębiorcy lubią budować firmy. Większość przedsiębiorców nie potrafiłaby wymyślić niczego, co bardziej by im odpowiadało. Ogólne wrażenie musi być takie, że odczuwasz ogromną satysfakcję z tego, co robisz. Wyobraź sobie, że mógłbyś robić cały dzień, każdego dnia, to, co naprawdę lubisz. Czyż to nie byłoby wspaniałe? Właśnie to robię! (Michael Skok, Alphablox)

Nie powinieneś tego robić dla pieniędzy. Jeśli robisz to dobrze, pieniądze przyjdą same. Powinieneś też nauczyć się rozsądnie rozumieć swoją własną motywację. Błąd polegał na tym, że ponieważ na jakimś poziomie myślałem, że Lotus to może przypadek, postanowiłem coś udowodnić, zakładając kolejną firmę. A to bardzo zła motywacja. Jeśli to robisz, musisz to robić, bo to kochasz i naprawdę chcesz to robić, nie możesz tego robić, żeby coś udowodnić. (Mitch Kapor, Kapor Enterprises)

Zarządzanie wzrostem

https://zsf24.eu/

Wyzwanie szybkiego wzrostu jest wyjątkowe. To jak jazda samochodem wyścigowym po bardzo, bardzo śliskim terenie, z instrumentami na instrumentach, bez możliwości patrzenia przez okno. (Frank Quattrone, DMG Technology Group). Dojdziesz do momentu, w którym pierwsze produkty trafią na rynek, a klienci będą ich przyciągać. Proces ich akceptacji nie przebiega liniowo. Często dzieje się to bardzo wolno, a potem bardzo szybko. Zjawisko to nazywa się „krzywą kija hokejowego”. Produkt znajduje się obecnie w fazie szybkiej adopcji, a klienci kupują go w zawrotnym tempie, co zmusza firmę do skalowania całej organizacji. Aby poradzić sobie z tym hiperwzrostem, trzeba się do tego wcześniej przygotować. Firma musi być gotowa na zmianę biegów. Kiedy uderzy „tornado”, będzie za późno. Zanim to nastąpi, trzeba zaprojektować firmę w taki sposób, aby jej pracownicy, kadra zarządzająca, procesy, komunikacja i infrastruktura mogły funkcjonować już jako znacznie większa firma, a tym samym były w stanie poradzić sobie ze skutkami wzrostu i w pełni wykorzystać dynamikę, gdy nastąpi wzrost.

Teza: Popyt często przypomina kij hokejowy. Przygotuj się wcześnie na moment uderzenia tornada.

Ludzie

Największym problemem w okresie dynamicznego wzrostu jest znalezienie odpowiednio szybko wykwalifikowanych pracowników, aby nie stracić dynamiki. W związku z tym szybki wzrost będzie wywierał presję na przedsiębiorcę, aby był mniej selektywny w doborze pracowników. Jednak niezależnie od tempa rozwoju i trudności, jakie napotyka firma, bezwzględnie musisz zatrudniać najlepszych. Może to być trudne, ponieważ wraz z coraz szybszym wzrostem tracisz możliwość kontrolowania każdego nowego pracownika. Dlatego zanim nastąpi wzrost, musisz zrekrutować odpowiednich ludzi i stworzyć odpowiednią kulturę, aby utrzymać jakość rekrutacji bez Twojej pomocy. Standardy kultury dotyczące dobrego pracownika muszą być przeniesione na każdy szczebel firmy. Jeśli zaczniesz iść na kompromis w kwestii zatrudnianych osób, zatrudnisz graczy klasy B, którzy zatrudnią graczy klasy C, a wkrótce skończysz na „uproszczeniu” organizacji. Dlatego w większości przypadków to ludzie staną się czynnikiem ograniczającym wzrost.

Teza: Nawet gdy firma szybko się rozwija, kontynuuj zatrudnianie tylko najlepszych osób, w przeciwnym razie „uprościsz” organizację. Pamiętaj, że ludzie mogą stać się najważniejszą barierą wzrostu.

Procesy

W pewnym momencie atut szybkości staje się obciążeniem, a potrzeba budowania systemów skalujących operacje staje się oczywista. Problemy z awariami i procesami mogą stać się wąskim gardłem dla szybko rozwijającej się firmy: jakość produktów spada, produkty są opóźniane, faktury nie są wysyłane itd. Dlatego wdrożenie odpowiedniej infrastruktury we właściwym czasie jest kluczowe. Potrzebna jest struktura, która pomaga ludziom, a nie przeszkadza. To bardzo trudne wyzwanie, ponieważ zbyt wczesne wdrożenie struktur i procesów utrudni kreatywność i rozwój, a zbyt długie oczekiwanie może skutkować różnego rodzaju problemami. Określenie, kiedy wdrożyć daną strukturę, stanowi zatem prawdziwe wyzwanie. Zawsze starasz się znaleźć równowagę między szybkim działaniem, próbą wprowadzenia produktu na rynek a zapewnieniem wstecznego systemu, posiadania odpowiednich systemów komunikacji, odpowiednich systemów zarządzania kosztami, odpowiedniej dokumentacji itd. Dlatego każdy startup zawsze polega na podejmowaniu decyzji: kiedy zajmuję się inżynierią, czy potrzebuję konkretnego procesu, którego będę przestrzegać, czy po prostu każę komuś pracować dwa dni i dwie noce z rzędu, aby wypuścić produkt na rynek. I prawie zawsze decydujesz się na wypuszczenie produktu. Wtedy może to być właściwa decyzja, ale w pewnym momencie osiągasz pewien poziom, w którym uświadamiasz sobie, że musisz wdrożyć procesy. Często niebezpieczeństwo tkwi w odkładaniu tej decyzji tak długo, jak to możliwe. Im dłużej czekasz, tym trudniej. Poza tym ludzie lubią wygodę i nieformalność startupu i zazwyczaj opierają się wszelkim bardziej formalnym strukturom. Jednak stopniowo musisz przekształcić firmę z warsztatu produkcyjnego w linię montażową. Musisz wdrożyć bardzo spójne procesy, które naprawdę doprowadzą firmę do miejsca, w którym powinna się znaleźć, i uczynią ją bardziej przewidywalną. Procesy i systemy mają wiele wspólnego z zapewnieniem większej przewidywalności. Aby przygotować się do wzrostu, powinieneś zacząć pracować nad przewidywalnością biznesu już na wczesnym etapie. Dlatego musisz zacząć budować procesy na wczesnym etapie rozwoju firmy. Nie chcesz jednak, aby firma była obciążona biurokracją. Potrzebujesz prostych procesów, które ukierunkowują myślenie i energię organizacji oraz zapewnią większą przewidywalność rezultatów. Proces musi ułatwiać. Procesy stanowią podstawę, która pozwala efektywniej kierować energią organizacji. Procesy pozwalają firmie rozwijać się w sposób płynny, a jednocześnie agresywny.

Teza: Procesy pozwalają firmie rozwijać się w sposób płynny, a jednocześnie agresywny. Na początku wdroż kilka prostych procesów. Procesy muszą ułatwiać rozwój.

Decyzja, kiedy wdrożyć konkretne procesy, zależy od etapu, na jakim znajduje się firma. Musisz zrozumieć, na jakim etapie znajduje się firma i jaka jest na tym etapie kluczowa funkcja. Jeśli pierwszym etapem jest rozwój produktu, powinieneś najpierw skupić się na rozwoju. Następnie skup się na marketingu i finansach.

Teza: Niezależnie od tego, jakie są kluczowe funkcje na każdym etapie rozwoju firmy, najpierw musisz wdrożyć procesy.

Opracowując te procesy, należy upewnić się, że są one skalowalne, czyli zaprojektowane z myślą o rozwoju. Dlatego konieczne jest wdrożenie procesów podobnych do tych w większej firmie. Wtedy procesy będą wspierać rozwój. Wdrażając procesy, należy zadbać o zaangażowanie pracowników i upewnić się, że nie zostaną oni zniechęceni. To bardzo trudny etap rozwoju, ponieważ w firmie pracują osoby, które pracowały już wtedy, gdy było zaledwie 30-40 osób, a kiedy decydowało o tym, które krzesła kupimy, było ich 20. Takie proste decyzje. Ci ludzie nie są już zaangażowani nie tylko w to, jakie krzesła powinniśmy kupić, ale także w to, w jakim kierunku powinna zmierzać firma. To może wywołać u ludzi poważne objawy odstawienia. Czy nie jestem już tak ważną częścią firmy, jak kiedyś? I nie chodzi o to, że nie są już tak ważną częścią firmy, ani o to, że ich opinie się nie liczą. Teraz jednak ich opinie liczą się, gdy docierają do odpowiednich kanałów, najpierw do dyrektorów i wiceprezesów, a następnie do prezesa. Trzeba zadbać o to, aby po wdrożeniu tych procesów i kanałów komunikacji ludzie nie czuli się odizolowani od firmy. Muszą zrozumieć, że nadal uczestniczą w procesie decyzyjnym firmy. To bardzo trudne czasy dla startupów. (Nimish Shah, Sentient Networks)

Zarządzanie

Jeśli spojrzymy na firmy, zauważymy, że są one wychowywane jak dzieci. Są rzeczy, które są odpowiednie dla niemowlęcia, które nie są odpowiednie dla małego dziecka i które nie są odpowiednie dla nastolatka. A kierownictwo musi zrozumieć, czy jest to firma dla niemowląt, firma dla małych dzieci, czy firma dla młodzieży. (Lohn Hamm, Whistle Communications)

Wielu przedsiębiorców ma tendencję do przeceniania swoich możliwości. Ograniczają rozwój firmy, próbując pełnić funkcję prezesa zarządu, dyrektora ds. technologii, wiceprezesa ds. sprzedaży lub wiceprezesa ds. marketingu. Startupy doświadczają jednak znaczących zmian w wyzwaniach, z którymi się mierzą na każdym etapie rozwoju, dlatego wymagane umiejętności zarządcze również zmieniają się między fazą startupu a fazą dojrzewania.

Szybki wzrost jest naprawdę trudny do opanowania. W liczbach: obecnie zatrudniamy 750 pracowników, a wzrost wynosi 8% miesięcznie, co oznacza 60 nowych pracowników w przyszłym miesiącu, co oznacza, że zatrudniamy 3 osoby dziennie – biura, biurka, telefony, terminale – wszystko! Każdego miesiąca. I trzeba to wszystko uwzględnić. Bardzo trudno jest wyprzedzić trendy, gdy ma się taki wzrost. (Bill Porter, Etrade)

Kiedy firma rozwija się w tak szybkim tempie, nie można pozostać przy swoim zwykłym schemacie. Zwykłe firmy, które rosną o 10 lub 20% rocznie, mogą utrzymać swój normalny schemat działania. Jednak dla firmy, która podwaja lub zwiększa obroty każdego roku, schemat z zeszłego roku wyraźnie nie jest schematem z tego roku, a zeszłoroczne praktyki zarządcze nie są tegorocznymi praktykami. Jeśli jesteś menedżerem, za dwanaście miesięcy będziesz zarządzał dwukrotnie większą firmą niż wcześniej. A w następnym roku będziesz musiał zarządzać dwukrotnie większą firmą niż wcześniej. Musisz bardzo szybko dojrzeć jako menedżer. Aby móc zarządzać hiperwzrostem, potrzebujesz zatem doświadczonego prezesa, który wie, jak skalować firmę, w tym jej organizację, procesy, infrastrukturę i ludzi. Kogoś, kto ma doświadczenie w zarządzaniu dużą firmą i sam przez to przeszedł. Poza tym, w organizacji potrzebujesz innych kluczowych osób, które potrafią skalować działalność operacyjną. Musisz zatem zatrudniać osoby, które robiły to wcześniej. Osoby, które wcześniej zarządzały znacznie większymi działami lub projektami. W pewnym sensie „ludzi przekwalifikowanych”. Ktoś, kto teraz zarządza czterema osobami, powinien był zarządzać pięćdziesięcioma wcześniej. Musisz rekrutować te osoby wystarczająco wcześnie w startupie, aby po przyspieszeniu wzrostu firma mogła się skalować.

Na każdym etapie rozwoju organizacji byłem o trzy do sześciu miesięcy do przodu w myśleniu, ponieważ wcześniej pracowałem w dużych firmach i zarządzałem dużymi organizacjami. Było to dla mnie więc bardzo znajome doświadczenie w budowaniu organizacji. (Tom Henn, Cloudscape)

Propozycja: Zatrudnić doświadczonych menedżerów i inne kluczowe osoby, które są przyzwyczajone do zarządzania znacznie większymi operacjami, aby mogły skalować firmę, gdy nadejdzie wzrost. Osoby o wyższych kwalifikacjach.

Komunikacja

W dziesięcioosobowym startupie prawie wszystko dzieje się nieformalnie. Nie ma oficjalnych spotkań, rozmawia się o czymś na korytarzu, a wszyscy idą i to robią. Nic nie zastąpi rozmów między ludźmi, ale gdy firma się rozrośnie, będziesz potrzebować bardziej precyzyjnych kanałów i procesów komunikacji oraz znacznie bardziej precyzyjnego określenia sposobu komunikacji. Potrzebna jest inna struktura komunikacji. Nie możesz już polegać na tym, że Twoi pracownicy będą krzyczeć przez korytarz i mówić: „To jest najważniejsze. Upewnij się, że to zostanie zrobione”. Musisz naprawdę sformalizować proces komunikacji, aby utrzymać przepływ informacji. Ponadto w szybko rozwijającej się firmie, której liczba pracowników podwaja się co roku, w dowolnym momencie ponad połowa pracowników pracuje w niej krócej niż sześć lub dziewięć miesięcy. Największą trudnością jest zapewnienie komunikacji w taki sposób, aby wszyscy byli zsynchronizowani z tym, co firma próbuje osiągnąć. Chcesz, aby wszyscy koncentrowali się na tym samym celu, dlatego musisz podtrzymywać komunikację. Będziesz musiał korzystać z poczty elektronicznej, rozmów podczas lunchu, spotkań wszystkich pracowników i systemów informatycznych, które umożliwiają wymianę wiedzy wewnątrz firmy.

Teza: W okresach intensywnego wzrostu komunikacja będzie stanowić wyzwanie. Należy wcześnie ustanowić formalne kanały komunikacji, aby zapewnić swobodny przepływ informacji.

W kontekście zarządzania wzrostem chcielibyśmy zacytować Kena Morse’a, profesora w MIT Sloan School of Management i dyrektora zarządzającego MIT Entrepreneurship Center, który opowiada o swoich osobistych doświadczeniach w krytycznej fazie wzrostu, którą nazywa „Ścianą 30 milionów dolarów”:

Przeszedłem przez Ścianę 30 milionów dolarów. Wszystko jest inne, gdy osiągasz 30 milionów i to jest straszne. Wyobraź sobie, że masz zespół, wszyscy się znają, dzielicie wspólne wartości. Osiągasz 30 milionów dolarów przychodu i nagle w firmie pojawiają się ludzie, którzy nie podzielają wszystkich pierwotnych wartości zespołu. Są tam, bo to praca. Masz kolejny szczebel zarządzania, który realizuje kontrakty zgodnie z przepisami, a nie z zasadami. A książka nie jest tak mądra, jak intuicja właścicieli. Systemy się psują. Możesz zarządzać całą firmą, bazując na arkuszu kalkulacyjnym Excela, aż dojdziesz do 30 milionów. Wtedy musisz coś kupić, założyć biuro rachunkowe i tak dalej. To koszmar. To jak bieganie przez sen. Tak się czujesz, gdy dotrzesz do ściany 30 milionów dolarów. Nie możesz już biec szybko. Przechodzisz przez tę transformację i uczysz się, jak sprowadzić konia na ziemię i znów go ruszyć. A potem dochodzisz do 100 milionów. Problem ze 100 milionami jest taki, że jest nudno. Jak dojdziesz do 100 milionów, to ja się wycofuję. Za dużo ludzi, za dużo bzdur. (Ken Morse, Massachusetts Institute of Technology)

Konkurencja

https://zsf24.eu/

Problem z ogromną szansą rynkową polega na tym, że zazwyczaj każdy ją dostrzega. Sztuką jest zidentyfikować pojawienie się nowego rynku. Jeśli już się pojawił, często jest za późno. Naprawdę inteligentne firmy nie tylko go identyfikują, ale i go wyprzedzają. Będą to robić, ponieważ są pierwsze i nikt nie ma nawet zbliżonej do nich technologii. Jako przedsiębiorca obstawiasz. Zakładasz, że odkryłeś coś na poziomie złożoności, którego inni nie odkryli. Zakładasz się również, że posiadasz zestaw umiejętności, których nie ma ktoś z innej firmy. I zakładasz się, że możesz zgromadzić wokół siebie zespół, który wniesie umiejętności, których inni po prostu nie mają. Niemniej jednak będziesz musiał stawić czoła konkurencji ze strony dużych korporacji i małych firm, i musisz martwić się o obie strony. Duże armie mają więcej zasobów. Mali konkurenci będą walczyć tą samą bronią co ty. Obie strony są niebezpieczne. Zanim w ogóle założysz firmę, musisz zastanowić się, kto będzie twoim przyjacielem, sojusznikiem, a kto konkurencją. Musisz znaleźć wystarczająco duży obszar, aby zbudować przyczółek, rozbudować go i umocnić, zanim pojawi się konkurencja. Jako przedsiębiorca nigdy nie powinieneś lekceważyć konkurencji. Ale nie chcesz też popełnić błędu przeceniania jej. W przeciwnym razie możesz nie skorzystać z obiecującej okazji. Powinieneś doceniać ich tylko za to, co zrobili, ale niekoniecznie za to, co potrafią.

Teza: Niezależnie od tego, czy jesteś pierwszy, czy nie, zawsze będą konkurenci. Doceniaj swoich rywali za to, co zrobili, ale nie za to, co mogli zrobić. Musisz rozplanować mapę bitwy, zanim zaczniesz.

Nie powinieneś grać w czyjąś grę. Będziesz musiał zdefiniować własną grę i zbudować zespół wokół swojego planu gry. Wtedy reszta świata będzie musiała zareagować na ciebie i plan gry twojego zespołu, a ty nie będziesz ograniczony zasadami i granicami istniejącej gry. Kiedy jesteś liderem rynku, ludzie w firmie powinni być wobec tego pokorni. Microsoft i inne odnoszące sukcesy firmy nie traktują swojego sukcesu jako coś pewnego, zawsze ciężko pracują. Uważają, że za każdym razem, gdy ktoś może się pojawić i je pokonać, nie odpoczywają. Są permanentnie paranoiczni. Dlatego jeśli odniesiesz sukces, nie powinieneś siedzieć z założonymi rękami i cieszyć się nim, ale musisz iść dalej, musisz pracować i wprowadzać innowacje, bo jeśli tego nie zrobisz, ktoś inny to zrobi. Zawsze znajdzie się kolejny startup skupiony na Iaser, który spróbuje cię pokonać, więc nigdy nie bądź zadowolony.

Teza: Bądź paranoikiem, pozostań paranoikiem.

Po tym, jak pierwsza runda została wygrana przez muszelki, druga runda dotyczy dołączenia do walki wagi ciężkiej. W pierwszej rundzie szansa została udowodniona, a przywództwo zostało ugruntowane, ale potem to wielcy gracze zostają przyciągnięci tą szansą. Przewagą konkurencyjną jest rzadko spotykana technologia. Każdy, kto naprawdę chce, może dogonić. Jeśli Microsoft lub IBM chcą dotrzeć do tego samego miejsca, co Ty, mogą to zrobić. Musisz się naprawdę wyróżnić. A wyróżnienie się na tle dużych konkurentów wynika z koncentracji Twojej firmy. Unikalną zaletą małych firm zawsze było to, że były bardzo skoncentrowane. Firma to w rzeczywistości duży, połączony wektor wielu małych wektorów każdej osoby i każdego działu. Mała firma może sprawić, że wszyscy skupią się na tym samym wektorze, wszyscy będą zmierzać w tym samym kierunku. Wektory będą się sumować, jeśli będą zmierzać w tym samym kierunku, jeśli nie, będą się wzajemnie znosić. W dużych firmach te wektory zazwyczaj zmierzają w bardzo różnych kierunkach i ostatecznie ten duży wektor staje się znacznie mniejszy, mniej potężny. Powinieneś przewyższyć swoją konkurencję.

Teza: Wyróżnij swoją firmę, wyprzedzając konkurencję.

Oprócz koncentracji, szybkość jest najważniejszą zaletą małej firmy. Duże firmy są bardzo niechętne zmianom. Są zbudowane wokół udanego modelu ekonomicznego, który bardzo trudno zmienić. To pozwala małej firmie zadomowić się na rynku. Mała firma może w każdej chwili wyprzedzić dużą. Nawet odnoszące sukcesy firmy, takie jak Intel, potrzebują miesięcy na reakcję. Jednak pewnego dnia nawet duże okręty wojenne zmienią kurs, co wymaga bardzo agresywnego podejścia od samego początku. Z konieczności decyzje muszą być zatem podejmowane błyskawicznie. W ten sposób mała firma utrzymuje przewagę konkurencyjną. Jeśli będziesz czekać, aż zbierzesz wszystkie dane, ktoś cię wyprzedzi.

Propozycja: Wyprzedź swoich dużych konkurentów. Koncentracja i szybkość to najważniejsze atuty małej firmy.

Trwała przewaga konkurencyjna nie będzie zależeć od sposobu wejścia na rynek, ale od tego, jak uniemożliwisz innym pójście za Tobą. Przekonanie, że początkowo tylko Ty możesz mieć problemy, nie będzie Ci towarzyszyć zbyt długo. Gdy tylko ktoś to zauważy i uzna za dobry pomysł, może zdecydować się na to samo, a może nawet na coś lepszego. Konkurencja to wyścig, a Ty musisz być na czele, dlatego szybkie działanie jest tak ważne. Aby jednak utrzymać się na czele, powinieneś nie tylko starać się być szybszy od innych, ale także utrudniać konkurencji pójście za Tobą, na przykład poprzez partnerstwa, patenty i budowanie świadomości. Już na wczesnym etapie rozwoju firmy powinieneś poświęcić trochę czasu i zasobów na budowanie barier wejścia. Nasiona, które zasiejesz teraz, utrudnią konkurencji pójście za Tobą w przyszłości.

Propozycja: Już na wczesnym etapie zastanów się, jakie bariery wejścia możesz stworzyć, aby utrudnić konkurencji pójście za Tobą.

Konkurencja ma również swoje zalety. Pomaga ona stworzyć przestrzeń rynkową dla nowego produktu poprzez edukację klientów. Poza tym, podsyca paranoję. Powinieneś wykorzystać konkurencję jako motywację i starać się od niej uczyć.

Teza: Konkurencja może pomóc w rozwoju rynku.